logo
Wróć na stronę główną

O ZDROWIU

Stres - jak z nim walczyć Autosugestia i wizualizacja Palenie albo zdrowie Jak żyć ze schizofrenią
Zły krąg nieśmiałości
Odżywianie a zdrowie

Dla nikogo nie jest ani za wcześnie, ani za późno zacząć troszczyć się o zdrowie swej duszy.
Epikur z Samos

Zły krąg nieśmiałości

Ludzie nieśmiali wydają nam się sympatyczni, bezkonfliktowi, łagodni. Nie przychodzi nam nawet do głowy, że na każdym kroku toczą walkę sami ze sobą, zmagają się z przeszkodami, których my nie dostrzegamy, a w ich pojęciu są one nie do pokonania.
   Większość z nas od czasu do czasu miewa napady nieśmiałości w sytuacjach, gdy nie jesteśmy pewni, że uda nam się wywrzeć dobre wrażenie lub osiągnąć zamierzony cel, np. przekonać kogoś do swoich argumentów. Bywamy nieśmiali nawiązując znajomość z osobą, która wydaje się atrakcyjna i niedostępna, wygłaszając kontrowersyjną opinię, występując publicznie, prowadząc trudną rozmowę w urzędzie, z pracodawcą. Boimy się krytyki, odrzucenia, zlekceważenia, wszystkiego, co może zranić nasze „ja”, zwłaszcza, gdy nie jesteśmy pewni swojej wartości. Jednak pokonujemy te obawy, stawiając sobie za wzór osoby odważne i aranżując wręcz sytuacje, z których trudno się już wycofać. Ale niektórym nieśmiałość utrudnia życie w tak dużym stopniu, że ich dziwne zachowanie, aż zwraca uwagę otoczenia.
   Wizyty u lekarza, w urzędach, zakupy odkładane w nieskończoność, a gdy już muszą coś załatwić, przemykają pod ścianami domów, marząc, by stać się niewidzialnymi. Zwykle bowiem osoby nieśmiałe nie zwracają uwagi otoczenia, a ich zachowanie rzadko niepokoi najbliższych. W szkole nieśmiałe dzieci nie sprawiają kłopotów. Ciche, grzeczne, są przeważnie lubiane przez nauczycieli i niedostrzegane przez klasę. Rzadko aktywnie uczestniczą w lekcjach, nie bronią się przed atakami agresywnych kolegów.
   Nieśmiałość bywa niekiedy wynikiem wychowania dziecka przez nieśmiałych rodziców, ale bywa też efektem wychowywania przez rodziców nadopiekuńczych, pewnych siebie. Nieśmiały człowiek żyje jakby w kręgu złego zaklęcia. Choć nieśmiałość pojawia się w różnych okresach życia, to jednak najczęściej w dzieciństwie albo w wieku dojrzewania. Może być skutkiem jakiegoś przykrego doświadczenia. Dla osób nieśmiałych rzeczywistość jest źródłem poważnych frustracji i obaw. Każdą uwagę odbierają jak ostrą krytykę. Kiedy u dziecka próby samodzielności i walki o swoje interesy czy przekonania są tłumione lub jest ono do takich działań zniechęcane, wycofuje się i zamyka w sobie. Jeśli w dodatku za taką postawę jest nagradzane, przestaje nawet próbować zachowywać się inaczej. Przekonanie, że do niczego się nie nadają, blokuje je skuteczniej niż wszelkie zakazy. By obronić się przeciwko napierającemu na nie życiu budują wokół siebie mur złożony z różnych usprawiedliwień, by tylko mieć wymówkę przed samymi sobą, że czegoś nie robią.
   Nieśmiali zaczynają uznawać siebie za tchórzy, niedołęgi, osoby śmieszne, nieatrakcyjne, a to rodzi frustrację i poczucie niższości. Lęk, wstyd, niska samoocena utrudniają nawiązywanie kontaktów, zawieranie nowych znajomości. Zaciska się w ten sposób wokół nich trudny do przełamania krąg. Kiedy otoczenie wzmacnia ten już i tak negatywny obraz, zaklęty krąg się zamyka. Niektórzy latami unikają konfrontacji z rzeczywistością, zręcznie wymawiając się od załatwiania różnych spraw czy udziału w spotkaniach, imprezach. Na ogół szukają pracy cichej, spokojnej, niewymagającej podejmowania decyzji i ponoszenia za nie odpowiedzialności, nie związanej z udziałem w zebraniach, naradach...
   Wielu dostrzega problem dopiero wtedy, gdy tłumienie własnych potrzeb, brak przebojowości i ograniczenie kontaktów z innymi przyczynia się np. do kłopotów z prowadzeniem domu, znalezieniem czy utrzymaniem pracy, założeniem rodziny. Ale i wtedy potrafią znaleźć sposób, by złagodzić cierpienie i zapomnieć o problemach. Nieśmiali uciekają od swoich słabości i budują sobie świat zastępczych zainteresowań, które nie wymagają od nich kontaktów z innymi ludźmi. Czasem może być to komputer i udawanie macho w czatach internetowych czy granie w gry, hodowla kwiatów, rybek, oglądanie telewizji czy czytanie książek. Większość nieśmiałych, unikając kontaktu z rzeczywistością, ucieka np. w świat marzeń, bo tam jest bezpiecznie. Często stosowanym mechanizmem obronnym jest racjonalizacja, czyli szukanie logicznego usprawiedliwienia dla swoich zachowań. Często ludzie nieśmiali „specjalizują” się w szukaniu wymówek. Na przykład: nie chodzę na prywatki, bo nie lubi takich imprez, a rozmowy z przypadkowymi osobami, alkohol i tańce są idiotyczną stratą czasu. Nie rozmawiam z dziewczynami, bo przeważnie są „głupie, agresywne albo fałszywe”, nie wychodzę z domu, bo nie umiem się bić, a ulice są pełne złodziei, chuliganów, nie muszę dbać o wygląd, bo jestem brzydka, więc i tak nie spodobam się żadnemu mężczyźnie... Ale „kołdra" racjonalizacji z czasem okazuje się za krótka i problem zaczyna gnębić od nowa i jeszcze silniej.
   Samo życie jednakże nierzadko sprawia, że człowiek nieśmiały musi się z nim zmierzyć twarzą w twarz. Gdy np. ciągłe wymawianie się od udziału w spotkaniach towarzyskich sprawia, że ukochana kobieta idzie do kina z kimś innym. Wtedy dopiero dociera do nieśmiałego, że tęskni za kobietą, choć bardzo boi się bliskiego z nią kontaktu. Gdy np. traci się rodziców i nagle trzeba samemu zrobić zakupy, pójść na pocztę, do administracji. Gdy mimo oporów nieśmiałej osoby znajdzie się na tyle cierpliwy partner, że potrafi powoli przełamać krąg, jakim ona się otoczyła. Wreszcie, gdy zagra ambicja, bo niby dlaczego on a nie ja robi karierę, albo wielka miłość... Jest sporo takich bodźców, które mogą sprawić, że nieśmiały człowiek może sam przełamać w sobie krąg niemożności. Niestety dla wielu nieśmiałych jedynym wyjściem jest poddanie się specjalnej terapii.
   Przysłowiowe „chowanie głowy w piasek” i zachowywanie się jakby problem nie istniał, może trwać latami, dlatego też zwykle terapia osób nieśmiałych bywa długa. Czasami są to miesiące, ale bywa i tak, że terapia trwa latami i nie przynosi spodziewanych efektów. Drobne sukcesy to podstawa walki z nieśmiałością - pozwalają uwierzyć w siebie, zaufać własnym umiejętnościom, zwiększyć aktywność w różnych sytuacjach. Pokonywanie zahamowań i lęków poprawia samopoczucie i przywraca nadzieję, podnosi samoocenę, tworząc podstawę do kolejnych osiągnięć. Dostrzeżenie przez osoby nieśmiałe barier oddzielających je od otoczenia i aktywnego życia to dużo, ale równie ważne są ćwiczenia poprawiające relacje z innymi, uświadomienie sobie własnych potrzeb, opanowanie nowych sposobów rozwiązywania problemów. Znużenie i gniew z powodu bezradności i wyobcowania determinują do wprowadzenia zmian w życiu. Może na pozór niewielkich, ale jedynie nieśmiali wiedzą, ile te zmiany ich kosztowały i jak wielkie miały znaczenie w nadaniu życiu głębszego sensu.

Materiał przygotował na podstawie artykułów prasowych, publikacji książkowych i własnych doświadczeń:
Hieronim ŚLIWIŃSKI

Początek strony

Wykonał: Hieronim Śliwiński dn. 08-09-2005