logo
Wróć na stronę główną

Strony:  1  -  2  -  3

POEZJA

Wojciech Promiński EWA
Andrzej Kozdryk
Hieronim Śliwiński Katarzyna Kluska

Andrzej Kozdryk

Przyszłość

Wiara, nadzieja i miłość,
Przyszłość sportu
Pomoże naukowości.
W przedszkolach dążność do radości,
W czasie matur szukanie miłości.
W męskości małżeńskość,
W kobiecości dużo uczuciowości.
Nadejdzie mądrzejsza przyszłość,
Z tyłu pozostanie złość.
A życie przyniesie troskliwość,
Wyniesiona zostanie
Większa uczciwość,
We wszystkim popodnosimy
Przyszłość.
Zawsze dobrze rodacy robimy,
Uczymy się od sportu sukcesu.
Trenujemy z uśmiechem bez musu,
W przyszłość kroczymy w pewności.
Ze sport polityka nie dostarczy złości,
Na przyszłość założyć stanowczość.
Budować zawsze w przyszłości miłość,
Bo przyszłość jest ukryta,
Tajemniczością otulana,
Lecz fundamentem jak opoka.
Przyszłości przynieś lekkości,
Samej naszemu krajowi radości.
A ja podniosę się na duchu,
Może będę zażywał więcej ruchu.
Jednak zakończę tym zdaniem;
Przyszłość w teraźniejszości
To narodziny
Nowej, dziś tajnej przyszłości.


Orle groby

Poginęły też Polskie Orlęta,
Zerwały się jednak wroga pęta.
Tyleż grobów anonimowych,
Jeszcze więcej pomników nowych.
Groby rzecz dla ludzi święta,
Najbardziej wspominani cenieni Orlęta.
Piękny wieczór dnia zmarłych,
Pamiętamy przez wieczność
O umarłych.
Tam Lwowiacy tu Warszawiacy,
Czczą wszystkich żołnierzy rodacy.
Budują na śmierci ludzi świętość,
Bo ich dusze to narodowa piękność.
Jezus Chrystus zmarł za miłość,
Polski żołnierz za wolność.
Cenię wasz żołnierski trud,
Obecnie budujemy światowy naród.


Burza

Kłębią się chmury nad głową,
Będziemy mieli pogodę nową.
Spacerujących deszcz orzeźwi,
Piorun w mieszkaniu uwięzi.
Bo burza przedmucha zaduch,
uciekać przed burzą to odruch.
Mi się robi zadawalająco,
Ściska w sercu bardzo mocno.
Burza jest przejściem do słońca,
Może być tęcza urocza.
Burza, burza, odurza i uspokaja,
jest w niej dzikie piękno i siła.


Cicha noc

Nocna ćma przeleciała mi
Nad tapczanem,
Noc zawładnęła moim myśleniem.
Wiele ludzi się tej nocy obraża,
Słuchanie radia nocą rozpręża.
Bo nocą może być zawsze
Romantycznie,
Spędzając nocą w ciszy
Chwile prześlicznie.
Pisując sobie wiersze
W ciszy nieliczne,
Tematy produkuję z myślą magiczne.
Cicha noc ulic rozświetlonych,
Filmów w telewizji
Puszczanych nowych.
A ja marzę o tej właśnie jednej,
Małej i jak anioł przepięknej.
Dla niej tą nocą ciszę buduję,
Myślami nocą szachy przekazuję.
A ona skrycie się buntuje,
Sercem w sobie się mocuje.
Bo noc bezsenna jest urocza,
Za szybami w ciemności
Rysów zbocza.
Takiej nocy dużo się przypomina,
Doświadczenie taką nocą się ugina.


Moja żono

Czyż te piękne wieki w kraju,
Które historia Ci przypomina,
Utkwiły na zawsze Ci w pamięci,
Przecież sławę krajowi przyniosła.
Fiołki co cię upiększają na ziemi,
Rozkwitły na trawach w wiosce.
Wznosiły niebieskie główki do nieba,
Nikt się w rodzinie na Ciebie nie gniewa.
A księżyc który na randkach
Przyświecał,
Na dzień się rozpoczął gniewać.
Bo słońce cię wznosiło w komórce,
Tylko czas to pokrzywa.
Twoje piękne piersi i ciało opaliło,
A my w sercach zachwycie na szczycie
Uprawiamy kawy picie
I papierosów palenie.
Tak nam upływa może długie życie,
Przeszłość czasami przyśni się.
Basiu a obecnie żeśmy sobą nie zajęci,
Dbamy o cały kraj go upiększając.
Mijają nas tylko samochodami,
A my o dobrze usytuowanych gadamy.
Też mamy dużo w życiu chęci,
Ja pisuję bardzo dużo wierszy.
A w aerobiku udoskonalasz się,
Z córkami uprzejmie rozmawiasz.


Chmury

Przecież słońce wreszcie wyszło
Po tygodniu zza chmur,
Które wypłynęły z tej miasta Raciborza
Ni to dziury ni to doliny.
A myśmy przez okna patrzyli w chmury,
A z promieniami słońca
Poprawiły się nam humory.
Jeszcze o chmurach nie pisał nikt,
A takie piękne, kłębiaste są.
Pary gęstej okrywają góry,
Taternikom odbierają humory.
A ja humorom zawdzięczam cud,
Bo w upale chmury dają chłód.
Mówią; jak chmura przepływa,
To wtedy kolarz i piłkarz wygrywa.


Kocham

Skryte wiersze są najlepsze,
Mnogość słów czułych wyrazów.
Kocham zawsze jest to uczucie
Pierwsze,
Może dogonię twe wnętrze.
Jak drzewo ugina się na wietrze,
Przytulanie, przytulanie,
Wspominanie ,pamiętanie.
To słowo w uczuciu pierwsze,
W swym sercu Ciebie umieszczę.
Tak piszę z rutyny,
Może będę kiedyś bez winy.
Więc wiersz ten układam
I w uczuciu doradzam.
W wierszu rym najważniejszy,
Słowem musi być romantyczny,
Gdyż nie będzie polityczny.
Kocham Cię czarnowłosa,
Nawet jeżeli zadzierasz nosa.
Moja droga, jak bosa stopa
Po trawie,
Szuka wciąż pieszczot na sianie.
Tymi słowami skończę,
Romantyczność przywiozę.
Po romantyczność przyjadę,
A Tobie dam radę;
Kochaj, kochaj powagę
Serce mam złotą wagę.


Błogosławieństwo

Jest obszarem obrzędu,
Jest poświęceniem przez duchownego.
Dla osoby lub rzeczy według rytuału,
Dla łaski wznoszenia pobożnego.
Błogosławieni z ludzi,
Błogosławieni w narodach...
Także z natury w praw prawdach,
A tak unikają obrzędów młodzi.
Udziela się błogosławieństwa
Pielgrzyma,
Rozpowszechnione są najbardziej
Ojcowskie.
Wiedza to błogosławienie
Stało w kościele się rutyną.
Jakże mało kosztuje ten gest,
Bywa jednak pocieszeniem.
Błogosławieństwo wprowadza spokój,
Bywa mądrością i wznosi naród i kraj.


Początek strony

Valid XHTML 1.0!

Wykonał: Hieronim Śliwiński dn. 21-06-2005