logo
Wróć na stronę główną

Strony:  1  -  2  -  3

POEZJA

Wojciech Promiński
EWA Andrzej Kozdryk Hieronim Śliwiński Katarzyna Kluska

Wojciech PROMIŃSKI

Jaka szkoda

Jaka szkoda,
że nie jestem, kim mógłbym być.
Jaka szkoda,
że nie jestem kim chciałbym być.
Jaka szkoda, że jestem kim jestem.
Jaka szkoda, że jestem.


Jednak

Jednak jestem
Synem swej Matki.
Spotkanie z wiosną.
Przekwitają żółte kwiaty
Deszczem i rosą.
Ja,
Taki samotny
Niczym drzewo na pustyni,
Będę jadł poziomki
I jagody.
Jestem jak przesunięty
W czasie czas.


Przybyłem

Jestem orłem
Szybującym w obłokach.
Przybyłem tu
By spełniać nasze szczęście
Dla Ciebie.
Szczęście
To być
Do końca zakochanym.
Jedyna miłości
Mów do mnie szeptem.
Czy ja już jestem?
Czy ja będę?
Tak do końca nie wiem.


Przybyłem

Jestem orłem
szybującym w obłokach.
Przybyłem tu
by spełniać nasze szczęście
dla Ciebie.
Szczęście
to być
do końca zakochanym.
Jedyna miłości
mów do mnie szeptem.
Czy ja już jestem?
Czy ja będę?
Tak do końca nie wiem.


Zamienię

Zamienię słowo w górski potok,
W burzy letniej bunt,
W delikatny oddech magnolii,
Światło gwiazd nocą.
Wszystko o czym marzę
Powstało z mocy i jasności.
Miłość jest królową nieba
I ziemi,
A śmierć mgnieniem
W drodze ku wieczności.


Inność

Każda inność jest bólem
jak przeniesienie
w świat smutku.
Pragnę miłości,
Pragnę zrozumienia
i radości.
W świetle słonecznym
brodzić chcę co dnia.
Głowę znużoną
w spokoju kłaść do snu.
Czy wiele chcę Boże?


Początek strony

Valid XHTML 1.0!

Wykonał: Hieronim Śliwiński dn. 21-06-2005