Grudzień był historycznie czasem dawania

Grudzień był historycznie czasem dawania


Grudzień był historycznie czasem dawania. W najgorszych chwilach obserwowałem ludzi, którzy mieli ledwie dość pieniędzy, aby postawić jedzenie na stole, opróżnić kieszenie w sklepach spożywczych, aby wrzucić monety i rachunki do skrzynek charytatywnych w pobliżu kas fiskalnych i sięgnąć do portfeli, aby dać coś dla nieznajomych na ulicy.

Wakacje zawsze przynosiły w nas to, co najlepsze, i to, co najgorsze. Kiedy jesteśmy w najlepszej formie, widzimy hojność ducha, która nie ma sobie równych przez resztę roku, chyba że reagujemy na katastrofalną katastrofę gdzieś na świecie. Ale uwypukla także najgorsze w nas. Podkreśla głęboki podział między tymi, którzy mają, a tymi, którzy nie mają. Widzimy tę stronę ludzkości za każdym razem, gdy słyszymy, że ktoś padł ofiarą rabunku lub morderstwa. To wtedy widzimy twardy rdzeń chciwości i gniewu i świadczymy o podbrzuszu naszego społeczeństwa przez ludzi zmuszonych do życia na obrzeżach cywilizacji.

W ostatnim czasie wydobyło ono także ludzi z poważnymi problemami związanymi z uprawnieniami, którzy oczekują, że wszystko zostanie im przekazane przy niewielkim wysiłku z ich strony. Mają takie podejście, że mają prawo mieć to wszystko i możesz to zobaczyć, gdy idziesz do centrów handlowych, a policjanci bezpieczeństwa trzymają twoje pieniądze, ponieważ doszło do wysypki. Czasami widziałem aresztowanych ludzi, którzy byli dość dobrze ubrani; nie wyglądali, jakby żyli poniżej poziomu utrzymania.

Uczyniam praktykę, aby nie liczyć pieniędzy innych ludzi, ale z przypadkowej obserwacji zauważyłem, że ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy finansowej, są zbyt dumni, aby prosić o pomoc lub przyjmować pomoc tylko w ostateczności, gdy czują, że nie miał innego wyboru. W większości nie są to ludzie, którzy kradną torebki i portfele w centrach handlowych. Są to głównie osoby, które mają problemy z uprawnieniami. Niektórzy chcą po prostu tego, czego nie mają, a niektórzy kradną, ponieważ chcą dawać ładne prezenty, na które nie mogą sobie pozwolić, a to jest najłatwiejszy sposób.

W tym roku, w obliczu głębokiego spowolnienia gospodarczego z niespotykaną liczbą bezrobotnych, wciąż widzę hojność ducha. Ludzie wciąż dają, choć nie są w stanie dać tyle, co w poprzednich latach. Jest jeszcze wczesny miesiąc, ale przypuszczam, że nawet przy tak niepewnym stanie gospodarki ludzie nadal będą dawać nieco więcej, niż mogą sobie pozwolić.

Życzę w nadchodzącym roku, aby ta hojność ducha, która objawia się z pełną mocą podczas świąt, była z nami przez wszystkie dni naszego życia. Pragnę również, aby kosze, które wypełniamy potrzebującym podczas wakacji, pamiętamy o wypełnieniu pozostałej części roku. A jeśli życzenia się spełnią, naprawdę życzę światu pokoju i spokoju ducha całej ludzkości.