ZYGZAK

ZYGZAK - IV-V/2016(189) ZYGZAK - I-III/2016(188) ZYGZAK - 11-12/2015(187) ZYGZAK - 9-10/2015(186) ZYGZAK - 6-8/2015(185) ZYGZAK - 4-5/2015(184) ZYGZAK - 1-3/2015(182) ZYGZAK - 12/2014(181) ZYGZAK - 9-11/2014(180) ZYGZAK - spec./2014(179) ZYGZAK - 7-8/2014(178) ZYGZAK - 5-6/2014(177) ZYGZAK - 3-4/2014(176) ZYGZAK - spec./2014(175) ZYGZAK - 1-2/2014(174) ZYGZAK - 11-12/2013(173) ZYGZAK - 10/2013(172) ZYGZAK - 7-9/2013(171) ZYGZAK - VI/2013(170) ZYGZAK - V/2013(169) ZYGZAK - III-IV/2013(168) ZYGZAK - I-II/2013(167) ZYGZAK - 09/2012(165) ZYGZAK - 08/2012(164) ZYGZAK - 07/2012(163) ZYGZAK - 06/12(161-162) ZYGZAK - 05/2012(160) ZYGZAK - 04/12(158-159) ZYGZAK - 03/2012(157) ZYGZAK - 02/2012(156) ZYGZAK - 01/2012(155) ZYGZAK - 08/11(153-154) ZYGZAK - 07/11(151-152) ZYGZAK - 06/11(149-150) ZYGZAK - 05/2011(148) ZYGZAK - 04/11(146-147) ZYGZAK - 03/2011(145) ZYGZAK - 02/2011(144) ZYGZAK - 01/2011(143) Archiwum 2010-2011 Archiwum 2009-2010 Archiwum 2007-2009 Archiwum 2004-2006 Archiwum 2003-2004 Archiwum 2001-2002 Archiwum 1999-2001 Archiwum 1997-1999

PROZA

Szkice Ewy Baśnie Ewy Opowiedz Anno cz. I Opowiedz Anno cz. II Opowiedz Anno cz. III Opowiedz Anno cz. IV Opowiedz Anno cz. V Pamiętnik pacjenta Wspomnienia

POEZJA

Wiersze Wojtka Wiersze Ewy Wiersze Andrzeja Wiersze Hieronima Wiersze Kasi

FELIETONY

O kłamstwie słów kilka Na drodze do trzeźwości Czy przez przypadek Zaufanie Tolerancja Komputer - bez obawy Z sercem na dłoni

O ZDROWIU

Odżywianie a zdrowie Stres - jak z nim walczyć Autosugestia i wizualizacja Palenie albo zdrowie Jak żyć ze schizofrenią Zły krąg nieśmiałości

HISTORIA

Historia Szpitala Życie biskupa J. Nathana Lekarze i ludzie chorzy Zarys historii Branic

GALERIE

Szpital w fotografii Grafiki H. Marka Zdjęcia historyczne Bp J. Nathan w fotografii Ludzie Szpitala Galeria Ewy

O serwisie

Utworzono: 22-03-2005
Aktualizacja: 03-09-2015
Wydawnictwo Helion - literatura informatyczna

NOWOŚĆ! ZYGZAK wyd. 190 (VI-VII 2016 r.)

Miesięcznik ZYGZAK - wydanie 190 (VI-VII 2016)

W numerze:


Lawendowe żniwa;
Miłosierni miłosierdzia dostępują;
Opolski MARSZ PO ZDROWIE;
Certyfikaty dla uczestników programu;
Zmieniamy stereootypy - audycja Radio Opole
  i Stowarzyszenia MÓJ DUCH PRZYJAZNY;
Odnaleźć sens - słowo Kapłana;
INDUSTRIADA 2016 w Rudach;
Zasiała dobre ZIARENKO - pożegnanie
  s. Agnieszki;
Plusk;
• oraz wiele innych ciekawych tekstów i wierszy.


Czy warto pisać?

Pragnę w tym artykule pominąć, na tyle na ile mi się uda, pisarstwa jako zawodu, bo tu wchodzą już innego rodzaju motywacje. Mnie bardziej interesuje pisanie, jako forma terapii, bądź autoterapii.
Pisanie pamiętników, samodzielnych opracowań na określone tematy, wypisanie dla samego siebie; co złe i dobre w życiu, pisemne przedstawienie zysków i strat swojej egzystencji, to sprawdzone formy terapeutyczne w leczeniu niektórych schorzeń. Szczególnie w przywracaniu prawidłowej samooceny i odbudowywania swojego "JA".

Czy pisanie jest potrzebne?

Nie ulega wątpliwości, że na pewno przydatne, a w terapii wielu ludzi jest wręcz niezbędne. Więc jeśli spojrzeć od tej strony, to jest potrzebne. Jeśli jest szczere, to na pewno pomoże w spojrzeniu z dystansu na niektóre sprawy. Jeśli jednak ma być to udawane, czy nieszczere, to lepiej zająć się czymś innym. Większość z nas udaje i gra nawet przed samym sobą. Co gorsza jesteśmy często tak zakłamani wewnętrznie (bez obrazy), że nawet już tego nie zauważamy. Prowadzenie pamiętnika, czy osobista wypowiedź w innej formie, to wręcz znakomity sposób zweryfikowania siebie samego i zadania sobie pytania; "Czy jestem wobec siebie szczery, czy nie udaję sam przed sobą?". To okazja spojrzenia na siebie i na swoje dotychczasowe życie z dystansem - to swoista forma katharsis (oczyszczenie się). Nie bez powodu w wielu formach terapii dużo czasu poświęca się dotarciu do sedna schorzenia, które często jest głęboko ukryte w psychice chorego, w jego podświadomości. Pisanie może być więc swoistą formą takiej własnej metody radzenia sobie z samym sobą, z własnymi frustracjami i stresami. Rozliczeniem się z głęboko skrywanymi w sobie "emocjonalnymi kolcami", które nieustannie nas ranią.

Pisanie, jako forma rozmowy

Każdy z nas ma czasem ochotę opowiedzieć o sobie, o swoim życiu, o tym co nas trapi. Dobrze, gdy mamy kogoś zaufanego, kto nas wysłucha, zrozumie i.nie będzie osądzał. Będzie słuchał. Gdy jednak nikogo takiego nie ma obok nas? No cóż, wtedy któregoś dnia coś w nas pęka i jesteśmy gotowi opowiedzieć, o sobie nawet słupowi ogłoszeniowemu.
Jakoś rzadko mamy ochotę, by te zwierzenia, które cisną się nam na usta wypisać, przelać na papier, czy napisać w komputerze. Wyrzucić je z siebie i uwolnić się od nich. Nie zastąpi to żywego słuchacza, ale na pewno lepiej w ten sposób "wylać" z siebie, to co nas dręczy niż "dusić się we własnym sosie". Znam kilka osób, które w masochistyczny wręcz sposób potrafią dręczyć się przeszłością, nieodreagowanymi niegdyś stresami, traumatycznymi przeżyciami, niepowodzeniami, czy całym tym nieznośnym i trudnym do strawienia "balastem" emocjonalnym i duchowym, jaki ciągną za sobą z przeszłości. Być może, gdyby potrafiły zdobyć się na "szczerą rozmowę" z samym sobą, to udałoby im się uwolnić chociażby od części tego balastu.

Pisanie, a wtórny analfabetyzm

Innym powodem, dla którego warto pisać jest. możliwość przypomnienia sobie. jak to się robi. To nie złośliwość, czy jakiś żart, ale niestety ponura prawda. Statystyki są zgodne; coraz mniej Polaków czyta książki, coraz mniej piszemy. W związku z tym coraz więcej naszych rodaków jest już, czy za jakiś czas zostanie "wtórnymi analfabetami".
Przypomnijmy sobie; kiedy to ostatnio czytaliśmy książkę? Kiedy napisaliśmy dłuższy tekst; nie kilkuzdaniowe podanie czy prośbę, albo wielostronicowy list do rodziny? Mamy czas telefonii komórkowej i Internetu, więc zamiast pisać długie listy, to kilkuminutową rozmową telefoniczną, SMS, czy e-mailem załatwiamy sprawę i po kłopocie. Problem pojawia się, gdy mamy odręcznie napisać jakiś dłuższy tekst np. w urzędzie. Brakuje słów, popełniamy błędy, denerwujemy się i frustrujemy. Nie liczę na to, że ktoś podniesie rękę i przyzna się do tego, bo to nie jest powód do nagród czy zaszczytów. To problem, z którym każdy musi sam sobie poradzić.
Uczyliśmy się pisania i czytania przez wiele lat szkolnych. Zdobywaliśmy narzędzie do komunikowania się z innymi ludźmi. Gdyby człowiek został rzucony na bezludną wyspę i przez kilka lat z nikim nie rozmawiał, to zatraciłby umiejętność mówienia. Takie przypadki były i rozbitkowie ratowali się w ten sposób, że rozmawiali sami ze sobą. Tak samo jest z pisaniem - to narzędzie, które tępieje i rdzewieje, gdy nim się nie posługujemy. Gdy jednak chociażby od czasu do czasu przeczytamy książkę, czy piszemy dłuższe teksty, to narzędzie jest wciąż sprawne i w każdej chwili nam pomocne.

Blogi - dać siebie innym

Przytoczyłem już kilka powodów, dla których warto pisać. Jednakże powyższe dotyczyło pisania, jako formy autoterapii, a pozostaje jeszcze inny aspekt pisania, to pisanie dla innych. Nikt nie musi stać się nagle pisarzem, bo to droga dla nielicznych, których Opatrzność obdarzyła talentem, czy uzdolnieniami w tym kierunku. Każdy jednak "ma swoją historię", którą warto opowiedzieć innym, ku przestrodze czy nauce. Internet, to miejsce, gdzie niektórzy ludzie na bieżąco dzielą się swoimi przeżyciami, czy przemyśleniami z innymi. Takie pamiętniki pisane dla tej największej na świecie internetowej publiczności nazywają się blogami. Większości z nich brakuje jednak szczerości, są sztuczne i pisane "pod publiczkę", by błysnąć przed kolegami, czy koleżankami. Są miałkie i często gęsto nafaszerowane niewybrednym słownictwem. Niekiedy jednak trafiają się blogi, które są tak ciekawe i napisane z talentem, że zostają dostrzeżone i wydane w postaci książki. W ten sposób rozpoczęło się już kilka karier literackich. Blogi są bardzo popularne i nawet wybitne osoby z wszystkich kręgów elity intelektualnej i sfer politycznych też je prowadzą.
Myślę, że blogi to też forma takiego "wypisania się". Podzielenia się swoimi obserwacjami, przemyśleniami, przeżyciami. To potrzeba kontaktu - rozmowy z anonimowym czytelnikiem - internautą. Myślę, że formy dzielenia się sobą z innym człowiekiem mogą być najróżniejsze, aby tylko obojgu; zarówno nadawcy jaki i odbiorcy dało to coś dobrego.

Nie ćwiczysz, to nie masz

Na zakończenie chciałem kilka słów napisać o swoich doświadczeniach z pisaniem. Leczyłem się już kilka lat w szpitalu psychiatrycznym, trochę czytałem ale nie za wiele, jednak nic nie pisałem, bo nie było o czym i do kogo. Kiedyś poszedłem z pilną sprawą do urzędu i musiałem napisać dosyć długie uzasadnienie pewnej prośby. To, czego tam doświadczyłem nie zapomnę do końca życia. Wyobraź sobie Drogi Czytelniku, że prawie godzinę kleciłem kilkanaście zdań, a i to popełniłem tyle błędów, że urzędniczka, która przyjmowała ode mnie to uzasadnienie, aż się roześmiała. Poprawiła mi te błędy i kazała przepisać ten dokument od nowa. Wstyd i hańba, a to i tak za mało powiedziane. Można szukać różnych usprawiedliwień; leki psychotropowe, szpital, depresja itd. W ostateczności można się usprawiedliwić modną dziś dysleksją, ale czy to coś zmienia. Nie ćwiczysz to nie masz. Zacząłem więc więcej pisać. Później, już w branickim ZOL-u, podjąłem współpracę z ZYGZAK-iem i to było dla mnie dobre. Cieszę się, że wtedy przełamałem swoje opory wewnętrzne i nie zrejterowałem, tak jak to miałem w zwyczaju. Na powrót odświeżyłem wiadomości z gramatyki i ortografii, ale również dało mi to możliwość pisania o sprawach dla mnie ważnych. Przecież do każdego tekstu, jaki piszemy wkładamy "kawałek siebie"; swoich przeżyć, doświadczeń, swoich obserwacji. Jest to forma rozmowy z drugim człowiekiem. Nauczenie się tego, to wartość sama w sobie.

Nie dziwcie się więc, że tak gorąco agituję; PISZCIE!. Możliwości wypowiedzi jest wiele: małe formy literackie, wiersze, polemiki, pamiętniki, blog. każdy więc znajdzie swoją, taką jaka najbardziej odpowiada jego predyspozycjom. Trzeba tylko zacząć. Chińskie przysłowie mówi, że: "Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" .

Hieronim Śliwiński


Wykonał: Hieronim Śliwiński dn. 05-10-2009 przy pomocy Pajączka 5 NxG - XHTML